Na ostatni moment!

Przed nami ostatki! Karnawał powoli się kończy i dobrze jakoś go zwieńczyć. A co, jeśli impreza nas zaskoczy? Nie zawsze jesteśmy na to przygotowani, a gości trzeba przyjąć. Weź to na spokojnie!

Goście potrafią zaskoczyć. Dla tych, którzy mają syndrom prawdziwego gospodarza czy gospodyni i wiedzą, czym jest polska gościnność, może być to czasem stresujące. Dlatego dobrze mieć w szafkach coś „na wszelki wypadek”.

Kiedy nie ma czasu na pieczenie ciast i babeczek, sprawdzą się proste rozwiązania. Budyń? Proszę bardzo! Goście mogą przebierać w smakach, a Ty w kilka minut możesz przygotować deser dla wszystkich odwiedzających. W takiej sytuacji dobrze sprawdzi się też kisiel. Każdy znajdzie coś dla siebie – i fani owocowych smaków, i ci, którzy gustują w mlecznych deserach.

Niezapowiedzianą imprezę uratują też bakalie. Zawsze warto mieć w kuchni jakąś (a najlepiej kilka!) paczkę do schrupania. Orzechy, mieszanki, suszone owoce… każdy po nie sięgnie z przyjemnością!

A jeśli masz w zapasie godzinę, do dzieła z galaretką! Zrobienie jej jest banalnie proste. Najlepiej wybierz tę przezroczystą i dorzuć coś od siebie: owoce, żelki, posypki. Zaskoczysz gości, a spotkanie otrzyma tytuł najszybciej i najlepiej przygotowanej imprezy na spontanie!