Jak żyć w słodkim szczęściu?

Jak cieszyć się z małych rzeczy? Odpowiedź przychodzi znad Bałtyku! Duńczycy stworzyli filozofię, która pozwala im czerpać małe radości z każdej chwili. Jest łatwa do wprowadzenia w życie, więc warto poznać jej najważniejsze założenia. Przedstawiamy wam hygge!

Gdzie szczęście znajdują Duńczycy o północnym usposobieniu? Filozofia hygge to sztuka bycia razem, odnalezienia swojej strefy komfortu i czerpania z tego przyjemności. Wbrew pozorom to bardzo proste!

Po pierwsze… myśl jak dziecko! Czasem błoga nieświadomość, oderwanie się od złych informacji i patrzenie na świat przez różowe okulary potrafi zdziałać więcej niż myślisz. Świat to nie same złe wydarzenia, dostrzegaj też te dobre! Pamiętaj, że sercem Twojego życia jest dom. Przestrzeń hygge to przestrzeń dobrze zaaranżowana, harmonijna i piękna. Dobre wnętrza to dobre życie.

Naucz się celebrować zwykłe momenty. Nie czekaj na „wow!”, zatrzymaj się. Banał? U Duńczyków sprawdza się doskonale. Nie wypatruj wyjątkowego momentu. Weź ten, który masz i uczyń go wyjątkowym. Może to być rodzinny obiad, ale czasem taką chwilę można zaaranżować dużo łatwiej. Pyszny budyń robi się raz dwa, a wspólne zjedzenie go może być właśnie tym punktem dnia, który da Wam szczęście

W hygge ważne jest też życie w zgodzie z naturą. Dosłownie. Ucieczka od technologii, czas spędzony poza domem, ale też otaczanie się przedmiotami z naturalnych materiałów. Każdy z nas może przecież poświęcić kilka minut na zobaczenie zachodu słońca. Czasem wystarczy tylko odłożyć telefon i rozejrzeć się dookoła!

I na koniec – czerpanie przyjemności z małych rzeczy. To mogą być babeczki zjedzone w towarzystwie przyjaciółki czy wspólne pieczenie ciasta. Ważne, żeby było miło. Małą przyjemnością może być też chwila sam na sam, z kubkiem ulubionego kisielu. Proste i działa!

Czy ta filozofia jest Wam bliska? A może żyjecie według polskiego „jakoś to będzie”? 🙂