Historia świecącej dyni

Pomimo bogactwa kulturowych zwyczajów, coraz większą popularność w Polsce zyskuje Halloween. Jego nieodłącznym symbolem jest świecąca dynia. To dobry czas, żeby wykazać się kreatywnością i wykorzystać dynię w innym celu!

Dużo zabawy, pomysłowość, trochę pracy i okazja do zgarnięcia dużej ilości cukierków! Czego potrzebujemy? Oprócz dyni trzeba zaopatrzyć się w ostry nóż, dużą łyżkę i świeczkę (wystarczy tealight).

Odcinamy górę dyni. Otwór powinien być na tyle duży, żeby swobodnie wydrążyć środek łyżką. Usuwamy miąższ, pestki i… zaczynamy zabawę! Niech poniesie Was wyobraźnia. Możecie wyciąć wzory jakie tylko sobie zamarzycie! Na koniec wystarczy wsadzić świeczkę do środka i lampion gotowy! To świetna okazja do wspólnego spędzenia czasu i stworzenia kreatywnych ozdób.

Za zwyczajem świecącej dyni stoi kilka teorii. Najpopularniejszą jest historia o oszuście Jacku, który zdobywał pieniądze dzięki oszustwom. Ponoć oszukał samego diabła, dlatego po śmierci nie został wpuszczony ani do nieba, ani do piekła. Jego dusza musi tułać się po ziemi, a do oświetlania wędrówki ma tylko wydrążoną dynię z płonącym kawałkiem węgla.

Na szczęście dla nas to po prostu dobra zabawa! A jeśli nie macie czasu na kreatywne zabawy z dynią, a macie na nią ochotę, możecie zorganizować sobie świętowanie w wersji podstawowej. Dynię znajdziecie w babeczkach Delecta Z serca natury i też możecie obdarować nimi bliskich! I wcale nie trzeba biegać za słodkościami. 🙂

Poznaj produkt

Sprawdź